Scandaleyes Jumbo

Eyeliner Scandaleyes Jumbo od Rimmel, czyli jak zrobić kocie oko?

Produktów do rysowania kresek jest sporo. Kredki, eyelinery w płynie, żelowe cienie… Ostatnio modne stały się tusze do kresek. Jednym z nich jest pisak Scandaleyes Jumbo marki Rimmel. Eyeliner jest hitem 2015 roku. Stwarza wygodę podczas aplikacji – przypomina marker, a jego rozmiar powoduje, że dobrze układa się w dłoni. Ma cienką końcówkę, którą namalujesz kreskę takiej grubości i długości, jaką sobie wymarzyłaś i jaka najbardziej pasuje do twojego makijażu i kształtu oka lub twarzy. Pisak Rimmel kupisz tylko w czarnym, intensywnym kolorze. Jest wodoodporny i długo utrzymuje się na powiece; nie odbija się pod lub nad okiem. Scandaleyes Jumbo i kocie oko Jak za pomocą eyelinera od Rimmel zrobić kreskę w stylu kociego oka? Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe – chyba że jesteś doświadczona w malowaniu kresek tuszem w pisaku. Kreska kocie oko pasuje dużym i małym oczom. Oprócz Scandaleyes Jumbo przygotuj zalotkę i tusz do rzęs. Przymknij powiekę i naciągnij ją palcem do tyłu. Wzdłuż górnej linii rzęs narysuj kreskę. Musi być ona równa – ręka nie może drgać, ponieważ pobrudziłabyś sobie powiekę i zniszczyłabyś położone wcześniej cienie. W wewnętrznym kąciku oka kreska powinna być cieńsza, a w zewnętrznym kąciku – szersza. Narysuj małą kreskę, która będzie przedłużeniem dolnej powieki; musi być więc zatem nachylona pod takim samym kątem. Od końca namalowanej przed chwilą kreski poprowadź drugą, którą połączysz z kreską na powiece górnej. Na koniec wypełnij przestrzeń powstałą między mniejszymi kreskami. Podkręć rzęsy zalotką i wytuszuj. Twoje kocie oczy z pisakiem Scandaleyes Jumbo od Rimmel są gotowe....

double wear

Eyeliner Estee Lauder Double Wear

Zakup dobrego eyelinera nie jest taki łatwy jak się wydaje. Nie dość, że trzeba być wprawionym w posługiwaniu się takimi kosmetykami, to jeszcze należy wybrać odpowiedni rodzaj produktu. Aby pomóc nam w decyzji, czego potrzebujemy do malowania kresek wokół oczu, marka Estee Lauder wypuściła na rynek eyeliner, który nie pozostawia smug i łatwo się nakłada. Estee Lauder Double Wear, bo o nim mowa, ma tak wyprofilowaną szczoteczkę, aby dopasowywała się idealnie do każdego kształtu. Niestety jest dosyć twarda, co może być zarówno wadą, jak i zaletą. Jeśli dopiero zaczynamy naszą przygodę z tego typu kosmetykiem, to docenimy jego sztywność, dzięki której zachowamy ładny, prosty kształt kreski. Jeśli jednak marzy się nam finezyjny makijaż, to szczoteczka może się okazać za mało giętka do jego wykonania. Kosmetyk jest bezzapachowy, co jest jego atutem, bo zazwyczaj po otworzeniu eyelinerów odczuwamy chemiczną woń. Do tego, jego skład jest przebadany przez okulistów, którzy potwierdzili, że jest bezpieczny dla oczu. Producent Double Wear zapewnia, że produkt zostanie na naszej twarzy nawet do 15 godzin. Jest to oczywiście wyolbrzymiony czas. Maksymalnie możemy liczyć na 8 godzin trwałości. Jeśli jednak wcześniej zdecydujemy się zmyć tusz z powieki, możemy mieć z tym problem. Wtedy najlepiej skorzystać z płynów do demakijażu wodoodpornych kosmetyków. Eyeliner Estee Lauder Double Wear ma olbrzymi plus za nie osypywanie się. Jeśli wykonamy grubą kreskę, to możemy mieć pewność, że do końca taka pozostanie. Nie ma potrzeby w ciągu dnia jej poprawiać. Inną zaletą są trzy wersje kolorystyczne produktu. Oprócz tradycyjnej czerni, mamy jeszcze brąz i grafit. Czy warto zainwestować 80 zł w ten eyeliner? Jeśli ktoś bardzo chce, to czemu nie. Jednak na rynku znajdziemy dużo tańsze produkty o podobnej jakości....